poniedziałek, czerwca 25, 2007

Różne różności

W sobotę zorganizowaliśmy grilla dla rodziców, z okazji Dnia Ojca. Wszystkim bardzo się podobało i nawet deszcz, który przegonił nas do domu nie zepsuł humorów. Było pyszne jedzonko, prezenty, które się ojcom bardzo spodobały, rozmowy i śmiechy.

Wczoraj spotkaliśmy się z Burkami i nadgoniliśmy ostatnie zabiegane tygodnie, kiedy nie mogliśmy się wszyscy razem spotkać. Było bardzo miło i wesoło.
Sylwii i Leszkowi jeszcze raz - wszystkiego najlepszego!!

Dostaliśmy kolejne zaproszenie na wesele w sierpniu. Mamy już dwa. 4 i 25 sierpnia. Ale się wybawimy ...

Szkolenie w Łodzi się udało, dzisiaj kolejne w Katowicach, ale mnie tam nie będzie, bo mam tłumaczenie dla Duńczyków wieczorem. Już szykujemy się do następnego w Rzeszowie.

W czwartek idziemy z Kamą i Szymonem na Shreka. Jakiś specjalny seans. Zaczyna się minutę po północy. :)

JEDZIEMY DO TOKAJA!! Znalazłam w miarę tanie i dobrze usytuowane noclegi. Jedziemy na festiwal wina na początku października. Taka troszkę rocznica. Musimy koniecznie jakieś dobre winko kupić. Nie będzie jeszcze rocznika 2006, ale można zamówić.

A tak wyglądał nasz pobyt w Tokaju w kwietniu 2005 roku:






















Brak komentarzy: