wtorek, stycznia 15, 2008

Płeć nadal nieznana

Wróciliśmy z USG.
Nogi ściśnięte. Płeć nadal nieznana. 50/50. Michał trochę niepocieszony. Długo go [Maluszka] pani doktor szturchała, przekładałam się z boku, na bok. Nawet poszłam do gabinetu na piętro i tam ponownie go pani doktor oglądała, ale nic z tego. Uparł się i już.
Najważniejsze, że wszystko w porządku. Wymiar dwuciemieniowy i obwód brzuszka wskazują na 24 tydzień, więc idealnie. Długość kości udowej, na 25. Wysoka bestyjka nam się szykuje. I duże stópki już ma :)




Dokonaliśmy też pierwszego ważnego zakupu. Zadatkowaliśmy wózek.


Model dokładnie, jak na zdjęciu
- czterokołowy
- spacerowy, gondola i fotelik
Kolor też, jak na zdjęciu, ale podobno dokładnie takich nie ma na stanie, więc zdecydujemy się pod koniec miesiąca.

A za 11 dni jedziemy do Bukowiny na tydzień. Odpoczniemy sobie na świeżym powietrzu :)

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

No i w końcu można ciuszki kupować:D:D buzi:*

Dagmara pisze...

Można, droga ciociu, ale unisexy ;)
I z umiarem, bo będę musiała potem biedaka w 4 pary śpiochów ubierać, tyle tego będzie miał.

Anonimowy pisze...

Aha, no i chciałam powiedzieć, że na tym drugim zdjęciu stópki są mało wyraźne, więc może nie są takie duże:)

Dagmara pisze...

Może niewyraźne, ale widzisz te krzyżyki białe? To jest miarka. Zostały zmierzone i są duże. Po tacie. Więc może to jednak chłopak ;)