Za oknem piękne słońce, a my mamy w domu mały szpital. Ala nadal kaszle, ale katarek na szczęście przechodzi (odpukać). Niestety do przeziębienia doszły wyżynające się górne zęby, które nie dają zasnąć jej i nam.
Ja też się przeziębiłam. Nie mogę wziąć medykamentów wspomagających kurację, więc pożeram czosnek i popijam mlekiem z miodem i masłem. Nawet grzańca się nie napiję ... :/
Michał jeszcze się trzyma i robi nam pyszne koktajle-bomby witaminowe :)
Zasmarkany Nowy Rok.
1 komentarz:
jak wszyscy to wszyscy...ciocia też choruje...:) mocno ściskam zasmarkane śliczne panie
Prześlij komentarz