Dlaczego piątek 13. jest pechowy?
Tutaj znajdziecie wyjaśnienie:
http://histmag.org/archiwalia/mag49/templariusze.html
My byliśmy w piątek na pierwszej wieczornej randce od ... bardzo dawna ;)
Michał zabrał mnie do Varoshki (tam świętowaliśmy we wrześniu "pojawienie się" Alutki) i ponownie byliśmy pod wrażeniem. Jedzenie jest przepyszne, miła obsługa i ciekawy wystrój. Trochę mały wybór węgierkich win, nad czym bolejemy, ale można się napić dobrego Tokaja, albo Egri Bikawer.
http://www.varoska.pl/menu.htm
Na deser polecam kulę naleśnikową. PYCHA!!
Z pełnymi brzuchami poszliśmy na kręgle, na których świetnie się bawiłam (i nawet wygrałam dwie rundy ;)).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz