poniedziałek, kwietnia 06, 2009

Sezon grillowy uważam za otwarty :)

Niedzielę spędziliśmy u rodziców w ogródku. Zrobiliśmy pierwszego w tym roku grilla. A Ala pierwsze, wolne kroczki na trawniku dziadków :)
Zabraliśmy ją na plac zabaw, ale ani huśtawki, ani zjeżdżalnia nie zrobiły na niej wrażenia.

Chodzenie za rączkę, a właściwie - za palec, z tatusiem było najlepszą formą rozrywki.



Przyzwyczajamy się do Mei Taia, ponieważ nie zabieramy w Jurę wózka. Mnie się baaardzo podoba. Ali też, bo wczoraj sobie w nim spała.

Brak komentarzy: