Postanowiliśmy wykorzystać długi sierpniowy weekend i wybraliśmy się do gospodarstwa agroturystycznego, które odwiedziliśmy już dwa lata temu.
Ala biegała za panią gospodynią i panem gospodarzem, wszędzie zaglądała, a najbardziej spodobało jej się karmienie kur. Jestem przekonana, że po naszym pobycie mają sporą nadwagę.
Nareszcie trochę odpoczęliśmy :)
Poza leniuchowaniem w gospodarstwie zwiedziliśmy Mysią Wieżę w Kruszwicy, odbyliśmy krótki rejs po Gople i wybraliśmy się do lasu na grzyby.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz