czwartek, kwietnia 12, 2012

Rodzinnie

Marzec to u nas miesiąc urodzinowy. Najpierw babcia, która w tym roku świętowała swoje 86 urodziny. Potem ja - 32, potem tata - 56 i Pituś - rok. Czyli impreza za imprezą, a poza tym normalne życie z nadmiarem obowiązków i zbyt krótką dobą :/
Jak mam wolną chwilę to chciałabym poczytać, ale jestem zbyt zmęczona, więc oglądamy odcinek HIMYM i zasypiam. Dobrze, że Pitek budzi się zwykle tylko raz około północy. Chociaż tyle dobrego - nieprzerwane 5/6 godzin snu.
Czekam na poprawę pogody, żeby w końcu wsiąść na mój nowy rower (prezent urodzinowy od rodziców). Jest śliczny i cały czas czeka, bo albo pogoda średnia, albo Pituś choruje i siedzimy w domu.

Urodziny Piotrka w okrojonym gronie - dziadkowie Szczakowscy się pochorowali, a rodzice Janiszewscy musieli pojechać do Warszawy do dziadka Michała. Nie było więc rodzinnego zdjęcia. Nadrobimy na urodzinach Ali.




 

Wcześniej, w marcu, otworzyliśmy sezon grillowy i posprzątaliśmy w ogródku u rodziców. Każdy miał jakieś zadanie do wykonania. Nawet Ala i Jaś :)

 

Brak komentarzy: