Za sprawą Ali u nas z jednej strony ciągle to samo, a z drugiej strony - coraz to coś nowego.
Ala coraz więcej, chętniej i głośniej śmieje się i gaworzy. Dzisiaj odkryła gitarę
Wujo Olek zgodził się przyjąć ją do zespołu pod warunkiem zapuszczenia afro. Michał sprezentował jej swoją małą gitarkę, którą dostał bodajże z Kirgistanu. Pasuje idealnie.
Od wczoraj potrafi sama przewrócić się z plecków na brzuch, ale nie potrafi jeszcze wyjąć spod siebie rączki, więc potrzebuje małej pomocy. Coraz lepiej idzie nam odszyfrowywanie jej mowy ciała i odgłosów paszczowych, co pozwala nam efektywniej się małą zajmować.
Na początku przyszłego tygodnia kolejne szczepienie, więc dowiemy się przy okazji ile nasz pieluszkowy potworek przytył.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz