Ja zaczynam go z bolącym gardłem, które mam nadzieję wyleczyć do jutra.
Ponieważ rodzice Szczakowscy wyjechali z Kamą, Szymonem i jego rodzicami do Zakopanego, my przenosimy się jutro do nich. Wieczorem wpadną Zuza i Agata, moje kanadyjskie kuzynki, a w sobotę mamy Kinderbal!
Kilka postów temu wstawiłam linijkę odliczającą czas do wyjazdu na Węgry. Postanowiliśmy wakacje spędzić na miejscu, posiedzieć trochę u rodziców Szczakowskich, może pojechać na jeden dzień do Uniejowa. Wyjazd przełożyliśmy na przełom września i października. Najpierw odwiedzimy nasz Budapeszt, a stamtąd udamy się na Harvest Festival do Tokaja. To będzie pierwszy wyjazd Ali na Węgry (nie liczę Tokaja dwa lata temu, kiedy to była już z nami, ale w brzuchu ;)). Na pewno nie ostatni ;)
Zabawy Alutki
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz