Sobota była prawdziwie wakacyjna. Upalna i słoneczna. Po tygodniu deszczu i temperatury w okolicach 10 stopni to miła odmiana. Michał grał w turnieju squasha, w którym zajął 29 miejsce (na 36). Poprawił tym samym swój poprzedni wynik, więc mamy powód do dumy :)
Ja z dzieciakami cały dzień spędziliśmy u rodziców. Fajna ta nasza gromadka.




1 komentarz:
10 stopni!? Masakra...u nas dochodzi do 40 :).
Piękne zdjęcia!
Prześlij komentarz