poniedziałek, lipca 11, 2011

Trochę lata

Sobota była prawdziwie wakacyjna. Upalna i słoneczna. Po tygodniu deszczu i temperatury w okolicach 10 stopni to miła odmiana. Michał grał w turnieju squasha, w którym zajął 29 miejsce (na 36). Poprawił tym samym swój poprzedni wynik, więc mamy powód do dumy :)
Ja z dzieciakami cały dzień spędziliśmy u rodziców. Fajna ta nasza gromadka.








1 komentarz:

Olek pisze...

10 stopni!? Masakra...u nas dochodzi do 40 :).

Piękne zdjęcia!