Książkę planowałam kupić Michałowi na Gwiazdkę, ale rodzina mnie uprzedziła i dostał na urodziny. Pierwsza jednak po nią sięgnęłam i bardzo się cieszę. Poznałam historię, anegdotki i prowadzących mojej ulubionej stacji radiowej.
Kilka informacji mnie zaskoczyło (Olechowski jako dziennikarz muzyczny), w kilku momentach było smutno (stan wojenny i zniszczenia dokonane przez wojsko), kilka podniosło mi ciśnienie (nasza ukochana stacja jako narzędzie w rękach polityków), ale dzięki temu lepiej poznałam Trójkę.
Książkę szybko się czyta, można pośmiać się z archiwalnych zdjęć (nie wiedziałam, że Piotr Baron zmieścił się w strój Małysza!) i w miłym towarzystwie spędzić kilka wieczorów.
Polecam.
Ocena: 5

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz