poniedziałek, lipca 16, 2007

Urodziny Kamyka

Moja młodsza siostra skończyła w sobotę 23 lata. Pojechaliśmy wczoraj do rodziców na cały dzień, między innymi po to, żeby te urodziny uczcić :)

Strasznie gorąco wczoraj było. O-KROP-NIE!!

Najpierw obcinaliśmy żywopłot. Cała rodzinka jakoś pomagała. Chłopaki cięli, ja trzymałam drabinę, tata podsuwał pomysły jak ciąć, mama z Kamą sprzątały gałęzie, babcia patrzyła czy równo, a dziadek ... spał ;)







Potem Kama obstrzygła Michała i Szymona.





Prawda, że mógłby zagrać w "Potopie"? ;)
Grzywka została utrwalona na zdjęciu, bo oczywiście już jej nie ma. Wszystko jest ładne i równo obcięte. Nic dziwnego - Kama chciała być kiedyś fryzjerką.

Potem był przepyszny obiadek z grilla i ciągłe pytania Kamy "kiedy będzie tort". W końcu się doczekała!!

Nawet się bezwiednie pod kolor ubrała.






Ponieważ torcik był zbyt ładny, żeby dziurawić go świeczkami, był jeszcze arbuz, gdzie świeczki umieściliśmy.



Bałam się, że go nie pokroi, ale jednak ...



To był Kamy pierwszy urodzinowy tort od kilkunastu lat. Zawsze wyjeżdżała gdzieś z domu i świętowała urodziny na koloniach, obozach, ...
Należał się jej więc duży, ładny i smaczny.
I taki właśnie był.

1 komentarz:

Ciocia Kama pisze...

:D tort był suuuuuper, jeszcze raz bardzo dziękuję za wszystko,urodzinki miałam super:)
buzi
Kama