środa, stycznia 27, 2010

Ile można o tej zimie ...

Podobno idzie ocieplenie, ale ze śniegiem. Przynajmniej wyjdziemy na jakiś dłuższy spacer, bo przy temperaturze -20 to żadna przyjemność.

W minioną sobotę Ala zorganizowała obiad dla swoich dziadków. Podano dania kuchni włoskiej wg Jamiego Olivera. Bardzo smaczne :) Popołudnie minęło nam w bardzo miłej atmosferze.

2 komentarze:

Shirin pisze...

kuchnie wloska lubie, ale pierogow z chrzanem nie ;)(wyczytalam wczesniej)zdjecie rewelacyjne. Dopiero tutaj trafilam, ale tak od razu cieplutko. Powolutku poczytam wiecej. Gdybys miala ochote to zajrzyj do mnie, tak podjadajac nachos shirin.blog.onet.pl :), ale sie nie narzucam. Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

ooo bardzo jestem ciekawa co Jamiego zrobiliście, bo go bardzo lubię. prosze o szczegóły :)
dorota20w