środa, stycznia 06, 2010

Jeszcze o roku poprzednim

Święta minęły nam miło i rodzinnie, choć nie tak, jak planowaliśmy. W Wigilię odwiedziliśmy Kamę (jeszcze w dwupaku) w szpitalu, a wieczór spędziliśmy u rodziców Janiszewskich. W Pierwszy Dzień Świąt pojechaliśmy do rodziców i dziadków Szczakowskich.

Więcej zdjęć na picasie. Linki obok.
Najedliśmy się, napiliśmy, podzieliliśmy prezentami i już nadszedł czas wyjazdu do Krajna Pierwszego. Na miejscu spotkaliśmy się z Chajdysami, Świerczyńskimi i Waldowskimi. Dzieciaki się wyszalały, my pogadaliśmy, pograliśmy w kalambury i Cytadelę. Pospacerowaliśmy po śniegu, dzieciaki jeździły na sankach. Prawie każdy wrócił z katarem ;)
To był bardzo miły i spokojny Sylwester.

Brak komentarzy: