niedziela, listopada 28, 2010

Back to the top

Manchester United - Blackburn Rovers 7:1

To co wydawało się stracone, nagle stało się rzeczywistością. Po piętnastu kolejkach, Manchester wrócił tam, gdzie jego miejsce: na szczyt tabeli Premier League.

I to w jakim stylu. Wczoraj nie obejrzałem zwykłego meczu piłkarskiego. Widziałem magię i absolutną sportową doskonałość. Widziałem jedenastu piłkarzy, którzy dzięki różnym czynnikom osiągnęli wczoraj szczyt swojego potencjału, widziałem drużynę, która po prostu zdominowała przeciwnika. Wczoraj widziałem przyszłych Mistrzów Anglii. Pogrom, który wczoraj dokonał się na Blackburn swoim rozmachem i wynikiem przypominał egzekucję na AS Roma w Lidze Mistrzów trzy sezony temu.



Oba występy cechuje ta sama doskonałość, płynność akcji i zabójcze wykończenia.
Oglądajcie i płaczcie razem ze mną:


Brak komentarzy: