poniedziałek, maja 21, 2012

Carl Honore "Pochwała powolności"

"Ta książka jest dla ruchu slow tym, czym Kapitał dla komunizmu". Tak książkę oceniła brytyjska prasa. Do mnie książka trafiła w odpowiednim momencie. Przyszedł czas na zmiany (o których wkrótce na pewno napiszę) i w całe to zamieszanie powolność dobrze się wpisuje. Nie przeczytałam całej, bo np. rozdział o "powolnym fitnessie" mnie nie interesował, ale bardzo spodobała mi się idea Cittaslow i chciałabym takie miasto kiedyś odwiedzić (czyli będę kolejną turystką, która trochę zaburzy ich wolne życie). Nie doczytałam również rozdziału o powolnym rodzicielstwie, ponieważ moim zdaniem NVC, o którym dużo ostatnio czytam, o takim właśnie rodzicielstwie traktuje.

Książka ciekawa, dużo w niej faktów, przykładów, anegdot. Łatwo się czyta i na pewno można z tej lektury coś dla siebie "wynieść".

Ocena: 4+


Brak komentarzy: