Cadiz to typowe miasto portowe - pachnie morzem, rybami i niestety nie należy do najczystszych, w jakich byliśmy. Nad brzegiem oceanu wiało tak, że Ala wytrzymała na huśtawkach jakieś 5 minut.
Zachód słońca nad oceanem Michał zaliczył do jednego z najlepszych momentów wyjazdu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz