Tak, jak myślałam czas mi się strasznie skurczył w grudniu i nawet nie zauważyłam kiedy minęły Święta. Było miło, rodzinnie i w miarę spokojnie :)
Wigilię spędziliśmy u rodziców Szczakowskich, co widać na załączonych zdjęciach. Pierwszy Dzień Świąt to spotkanie z rodziną Janiszewskich, u nas, na świątecznym śniadaniu.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz