poniedziałek, listopada 30, 2009

Wróżby

Chociaż u nas w domu mieszka tylko jedna panna, wszyscy laliśmy wosk. Michałowi wyszła "jakaś kraina geograficzna", mnie wyszło "nic" przez Michała zinterpretowane jako "kleszcz", a Ali - "rycerz na białym koniu". W jej imieniu lał Michał, więc za kilkanaście lat będę mogła powiedzieć "sam sobie wywróżyłeś" ;)

6 komentarzy:

sa-skiia pisze...

tatuś dba o swoją księżniczkę ;) nie jakieś byle co! od razu rycerz na białym koniu!! :)

a ja zapomniałam sobie powróżyć, no i teraz nie dowiem się, co mnie czeka.normalnie dramat!

Szymon pisze...

Przecież według Michała pierwsza szansa na pojawienie się rycerza na jakimkolwiek koniu to jakieś 40 lat...:)

Alma_ pisze...

To by się nawet zgadzało, koń zdąży osiwieć ze starości i będzie jak znalazł - biały ;)

Na załączonym obrazku widać, że Ala jednak prezentuje się w swoim wdzianku w krowę O NIEBO lepiej niż mój mąż (wybacz, kochanie) ;)))

Dagmara pisze...

Za 40 lat, to żaden książę na to 3 piętro nie wejdzie ;)

Alma, a szlafrok prezentuje "futro a al Cruella, bo to dalmatyńczyk, a nie krowa.

Alma_ pisze...

Ups, wybacz moje fopa, taka niebytam.
Oczywiście, że dalmatyńczyk! Rasowy! ;)

Widziałaś kiedyś księcia na schodach?
A od czego niby księżniczki mają warkocze, co?

Dagmara pisze...

Skoro warkocz, to faktycznie, ze 40 lat poczekamy, aż do parteru urośnie.