
Nie pamiętam takiego sezonu, żeby praktycznie każda drużyna (może z wyjątkiem odgórnie zdegradowanego Portsmouth) o tej porze roku o coś jeszcze walczyła. Przeważnie Wielka Czwórka lokowała się bezpiecznie na górze o wiele wcześniej i wyścig o mistrzostwo toczył się między góra dwoma zespołami (ManUtd vs X), lub spadek zagrażał może 3-4 drużynom. A teraz? Idźmy od góry:
1. Miejsca 1-3
Tu teoretycznie wszystko może się jeszcze zdarzyć. Różnica punktów pomiędzy MU, Chelsea i Arsenalem jest tak mała, że aż wchodzi na błąd statystyczny. Najłatwiejszy kalendarz ma Arsenal, ale jednocześnie najłatwiej ze wszystkich może się spalić w meczach o wszystko (ostatnio tego typu mecze przegrywali). Chelsea ma zdecydowana zadyszkę, więc mój faworyt jest oczywisty. I jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli ManUtd będzie mógł pozwolić sobie nawet na 2 porażki. Mój typ na koniec sezonu:

2. Miejsca 4-8
Tu walka jest tak samo (o ile nie bardziej) pasjonująca. A kto by przewidział przed sezonem, że to wszystko dzięki kryzysowi Looserpoolu. Dla jasności, miejsce czwarte daje awans do Ligi Mistrzów, miejsca 5-7 awans do Ligi Europejskiej, a miejsce ósme... w sumie nic nie daje oprócz kilku tygodni olbrzymiej frustracji.
Na tą chwilę, wydaje się, że kwestię czwartego miejsca MC i Tottenham rozstrzygną między sobą. Ale, ale... Tottenham ma zdecydowanie najcięższy terminarz przed sobą, w tym mecze z całą liderującą trójką. MC gra bardzo chimerycznie, ale na koniec sezonu może się sprężyć. Wszystkich pogodzi AV, która wygra z MC różnicą bramek. Mój typ:

3. Miejsca 9-13 pominę, jako że tu zmieni się chyba najmniej. Chociaż, o niespodzianki w jedną lub drugą stronę nie będzie trudno. Z reszta dziewiąte miejsce beniaminka z Birmingham to i tak wystarczająca niespodzianka:

4. Miejsca 14-20
Drużyny zajmujące na koniec miejsca 18, 19, 20 wylatują z ligi. Portsmouth, które obecnie jest dwudzieste nie ma już szans na utrzymanie, ale na pewno sprawią kilku zespołom jeszcze trochę problemów. Zostaje walka o miejsca 14-17, które gwarantują bezpieczne utrzymanie w lidze. Moimi kandydatami do spadku są Hull i Burnley. Hull strzeliło sobie w stopę wyrzucając Phila Browna, który może mózgiem wśród trenerów nie był, ale potrafił zmobilizować zespół do walki w trudnych chwilach. Teraz, nowy trener zaczął od porażki i raczej tak też skończy. W Burnley w sumie historia jest podobna, ale w tym przypadku Owen Coyle odszedł nie dawno z Burnley, aby ratować konkurenta przed spadkiem - Bolton. I po pierwszych wynikach widać, że prawdopodobnie mu się to uda:

I cała tabela na koniec sezonu zapowiadałaby się następująco. 7 kolejek do końca, 7 meczy do rozegrania, 21 punktów do zdobycia lub stracenia. Serce bije mi mocniej jak tylko pomyślę o końcówce sezonu. A już za tydzień mecz o mistrzostwo ManUtd - Chelsea.
3 komentarze:
Oj mój mąż chciałby mieć taką żonę ;)
Marta, blog jest nasz wspólny i czasem mój mąż coś napisze. Ten wpis jest jego. AŻ tak się piłką nie interesuję. Ale skład ManU znam :)
To i tak jesteś WIELKA ;)
Napisz proszę do mnie maila bo sprawę mam do Ciebie a straciłam maila do Ciebie ;(
Prześlij komentarz