Ponieważ do niedzieli pozostaję słomianą wdową oglądam sobie filmy, na które nie chcę namawiać Michała, bo wiem, że i tak by mi się nie udało ;)
Wczoraj obejrzałam "Zakochana Jane". Ładnie zagrany film, ciekawa sceneria, tylko czułam się trochę, jakbym oglądała kolejną wersję "Dumy i uprzedzenia", a widziałam już serial BBC i wersję kinową z Kierą Knightley.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz