piątek, marca 18, 2011

"Siedem dusz"

Nie sądziłam, że Will Smith potrafi zagrać smutnego, zagubionego człowieka. Zdecydowanie go nie doceniałam. Warto film obejrzeć chociażby, żeby przekonać się o tym, że potrafi on nie tylko rozśmieszać, tańczyć i strzelać.

Nabrałam ochoty na "W pogoni za szczęściem". Tym razem z Michałem.

Brak komentarzy: