Po wizycie w Maladze przyszła pora na dzień lenistwa na wybrzeżu. Na pierwszy ogień poszła Fuengirola. W gazetce, którą zostawili nam właściciele mieszkania, przeczytaliśmy o zoo, którym zwierzęta mają do dyspozycji przestronne wybiegi przypominające ich naturalne środowisko. Bioparc okazał się doskonałym wyborem - wszystkim nam się podobało. Ala nie była zachwycona jedynie tamtejszym placem zabaw. Weszła na konstrukcję, z której jedyna droga w dół prowadziła przez zakręcającą zjeżdżalnię, bądź bardziej stromą tubą. Po kilkunastu minutach namawiania jej do wybrania którejś ze zjeżdżalni, Ala zeszła pod prąd - po stopniach.
Resztę dnia spędziliśmy na wspaniałej plaży.
To miasteczko polecamy rodzinom z dziećmi. Czysta, spora plaża, deptak, place zabaw. Poza Bioparciem jest również całe centrum zabaw dla dzieci (w budynku niedaleko zoo).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz