Książka wciągająca, chociaż nie posiada porywającej fabuły. Bohaterem tego reportażu jest wygnany z Chile, bez prawa powrotu Miguel Littin. Reżyser wrócił do Chile w przebraniu, pod nieswoim nazwiskiem i spędził w swojej ojczyźnie 6 tygodni, podczas których kilka niezależnie pracujących ekip filmowych pracowało nad jego filmem dokumentalnym.
Myślę, że to styl pisarski Marqueza jest tak wciągający i książkę polecam wszystkim jego fanom.
Ocena: 5+

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz