Takie obrazki wywołują u mnie przyspieszone tętno i chęć zabrania się do roboty.



Michała wersja brzmi: ta sfotografowana część, to część gospodarza. Część gospodyni to idealnie uporządkowane grządki z warzywami, zadbany sad z przystrzyżonym trawnikiem i uporządkowane podwórko z huśtawką i piaskownicą oraz ławeczkami dla gości.
Ciekawe rozwiązanie z łazienki w gospodarstwie, w którym spędziliśmy weekend.
1 komentarz:
Dag, wieś, na której TY byś zamieszkała, zaraz zaczęłaby wyglądać kompletnie inaczej ;)
A kran fajny, designerski!
Może podpatrzyli w angielskich katalogach, tam też mają po dwa osobne ;)))
Prześlij komentarz