poniedziałek, sierpnia 31, 2009

Nie było piątku, jest poniedziałek

Z powodu Michała wyjazdu na weekend kawalerski, nasza piątkowa kolacja odbywa się dzisiaj.

Z grecką mini-wódeczką od Olka (pisałam, że już wrócił?) i pysznymi tostami w wykonaniu Michała.

2 komentarze:

Alma_ pisze...

Wiesz, ja mam takie wrażenie co poniedziałek - że piątku nie było właściwie, ale poniedziałek za to, jak najbardziej JEST.

Dagmara pisze...

I właśnie dlatego organizujemy nasze piątkowe kolacje. Żeby nam piątek nie uciekł ;)