poniedziałek, sierpnia 24, 2009

Sarah-Kate Lynch "Dom córek"

Książka rozkręcała się powoli. Cieszę się, że nie poddałam się po kilku pierwszych rozdziałach, a chodziło mi to po głowie. Historia 3 sióstr, które nie wychowywały się razem, a nawet nie wiedziały o swoim wzajemnym istnieniu, które zostają połączone przez ojca po jego śmierci. Przez ojca, który nie okazywał uczuć i pozostawił córki z poczuciem bycia niekochanymi.
Świetnie czyta się historię "domu kobiet", w którą wplecione są informacje o szampanie, jego procesie tworzenia i historii.
Książka wzrusza, a takie lubię.


Ocena: 5-

Brak komentarzy: