sobota, lutego 27, 2010

Czego mi brakuje? Za czym tęsknię?

Z Węgier, z Budapesztu.
- wina i małych winiarni z Tokajem na dzbanki



- rzeki

- klimatu, pogody


- łaźni


- imprez


Z Niemiec, z Frankfurtu
- pikników nad rzeką, z Appfelwein

- centrum bez korków, gdzie wszędzie można dojść, bądź dojechać rowerem, w spokoju i wśród zieleni

- imprez

3 komentarze:

Marta pisze...

Świetne zdjęcia i pewnie wspomnienia...

Alma_ pisze...

Czyli generalnie wina, imprez i słońca - trudno się nie zgodzić ;)

Dagmara pisze...

No tak, prawdziwa hedonistka ze mnie :)