środa, września 15, 2010

Jodi Picoult "Deszczowa noc"

Kolejna zbrodnia, proces i dylemat moralny. Tym razem chodzi o eutanazję i to, do czego może posunąć się człowiek, który kocha.
Dziwnie niedokończony wątek Mii. Skąd się wzięła, kim była?
Trochę mam już dosyć tych dłużących się przemów końcowych, ale na pewno sięgnę po kolejną książę Jodi.
Ta jednak była zdecydowanie słabsza niż pozostałe jej pozycje, które już przeczytałam.

Ocena: 4

Brak komentarzy: