poniedziałek, września 13, 2010

Widowisko czas zacząć

Manchester United - Glasgow Rangers, 14.09.2010
Liga Mistrzów - sezon 2010/2011, Grupa C, Matchday 1


W ciągu dwóch ostatnich dni odbyłem trzy terapie antystresowe, wypiłem 14 hektolitrów herbatki melisowej, a tabletki na spanie łykałem jak M&Msy. Wszystko z powodu kolejnego już przegranego w tym sezonie meczu 3:3 z Evertonem. Udało się częściowo opanować złość, więc nie będę do tego wracał.

Nie ochłonąłem jeszcze na dobre, a tu już jutro pierwszy mecz o Puchar Europy. Nie oszukujmy się - Liga Mistrzów zaczyna sie jutro. Niby były jakieś kwalifikacje, coś tam się działo, ale kogo to interesowało. Nie ma już miszczów z Azerbejdżanu, Wysp Owczych i Polski, ten kto miał awansować awansował dawno temu, teraz doskoczyło tylko kilka zespołów i można oficjalnie z pompą napisać - Ligę Mistrzów czas zacząć (tylko dlaczego trzeba było na to czekać prawie cztery miesiące!?!).

Wogóle to ciekawa sprawa z tą Liga Mistrzów w Anglii, bo pierwszej fazy grupowej nikt Wielki nie traktuje tam poważnie. Chelsea za darmo rozdaje bilety, bo sprzedają się jeszcze gorzej niż bilety na Puchar Anglii. Manchester wystawia skład na w pół rezerwowy, a Ferguson sam przyznaje się do tego, że najważniejsze dla niego to zdobyć jak najszybciej te wymarzone 10 punktów, gwarantujące awans do następnej fazy, a potem dać pograć młodym. Stąd moje zdziwienie, jak bardzo polscy dziennikarze podniecili się tym, że w LM zagra prawdopodobnie Kuszczak. Jasne, że zagra. Tak sam jak prawdopodobnie zagra Macheda, Rafael, deLaet, czy Gibson. Tak czy siak, to wszystko nie zmienia faktu, że od dzisiaj Manchester będziemy nareszcie oglądać już dwa razy w tygodniu!

Do rzeczy. Glasgow Rangers to pewnie najtrudniejszy rywal w grupie C, gdzie oprócz MU występują również hiszpańska Valencia i turecki Bursaspor. Turcy to raczej chłopcy do bicia i jedyna niedogodność jaka się z nimi wiąże to daleka podróż. Valencia, kiedyś klub z europejskiej czołówki, teraz raczej szukający swojej dawnej świetności (choć sezon zaczął imponująco od dwóch wygranych w lidze). Zostają Rangersi, którzy tak jak Celtic, są bardzo niewygodnym przeciwnikiem. Trenowani są przez byłego asystenta Fergusona - Waltera Smitha, o którym SAF wyraża się w samych superlatywach. Z resztą obydwaj panowie znają się bardzo dobrze i okazjonalnie wypijają wspólnie lampkę dobrego wina. Niesety, trudno jest przewidzieć, czy to dobrze czy źle.


Moja 11-tka:

Kuszczak
Rafael - Brown - Ferdinand - Evra
Valencia - Gibson - Fletcher/Anderson - Nani
Rooney - Owen

Mój typ:
Rozum podpowiada - idź po najmniejszej lini oporu, postaw na 3:0 dla MU, ale serce mówi coś innego. Mimo, iż daleki jestem od pochwalania tego co robi w życiu prywatnym, o ile to wogóle prawda, koniec końców to jego sprawa, a mnie interesuje to co robi na boisku. Dlatego, w ramach podnoszenia na duchu, moje 5zł idzie na:

Strzelcem pierwszego gola w meczu będzie Wayne Rooney.

Jak trafię, moje 5zł zmieni się w 17,50.

1 komentarz:

Dagmara pisze...

Nawet założyłam dzisiaj moją czerwoną koszulkę :)