Dzisiaj imieniny Michała - WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO! Oczywiście trzymamy z Alą kciuki za prezent od Man Utd. Byłoby miło :)
Jeden z wrześniowych weekendów spędziliśmy na grzybach. Wybraliśmy się do SPA Kampinos, które ze SPA ma jednak niewiele wspólnego ;) Na plus - pyszne jedzenie, basen z podgrzewanym piaskiem "na brzegu", sauna (to dla Michała) i pobliskie lasy, w których nazbieraliśmy sporo grzybów. Ali bardzo się podobało i znalazła największego grzyba naszej wyprawy. Niestety zdjęcie pamiątkowe się nie zachowało.

Wybraliśmy się na przejażdżkę kolejką wąskotorową z Sochaczewa do Tułowic. Rodzicom i dzieciom polecamy wyprawę z Koziołkiem Matołkiem. Były kiełbaski z grilla i pamiątkowe zdjęcia.

Odwiedziliśmy też Żelazową Wolę. Pięknie utrzymany park, w którym można pospacerować, posiedzieć i posłuchać muzyki Chopina. Nie polecamy kupna wejściówki do domu. Nic w nim nie ma poza fortepianem i kilkoma obrazami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz