piątek, października 01, 2010

Stieg Larsson "Dziewczyna, która igrała z ogniem"



Myślałam, że nie lubię kryminałów. Ta seria wciągnęła mnie jednak bez reszty. Zdecydowanie mniej makabryczna, za co dziękuję autorowi, bo nie przepadam jednak za takimi mocnymi opisami zbrodni, jak w pierwszej części Millennium.
Jest coś sympatycznego w Dziewczynie ze smoczym tatuażem, pomimo jej socjopatycznego zachowania.
Czekam na wersję kinową, bo na pewno powstanie cała trylogia.

W drugiej, po Mężczyznach, którzy nienawidzą kobiet, części trylogii Millennium główną bohaterką jest Lisbeth Salander. Seria dramatycznych wypadków wywołuje u Lisbeth wspomnienia mrocznej przeszłości, z którą raz na zawsze postanawia się rozprawić. Dwoje dziennikarzy, Dag i Mia, docierają do niezwykłych informacji na temat rozległej siatki przemycającej z Europy Wschodniej do Szwecji ludzi wykorzystywanych w branży seksualnej. Wiele zamieszanych w to osób piastuje odpowiedzialne funkcje w społeczeństwie. Kiedy Dag i Mia zostają brutalnie zamordowani, a podejrzenia zostają skierowane na Lisbeth Salander, Blomkvist postanawia przeprowadzić własne śledztwo. Wkrótce odkrywa związek między morderstwami i sprawą przemytu. Straszliwego Zalę, którego nazwisko wciąż pojawia się w trakcie śledztwa, łączy też coś z niejaką Lisbeth Salander...

Ocena: 5+

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

3 część jest jeszcze lepsza, choć najbardziej polityczna. Strony połykałam jedna za drugą, a z drugiej strony żałowałam, że za chwilę skończę ostatnią część.
Podobno Larsson zdążył napisać około 200 stron czwartej części - może kiedyś jeszcze zostanie opublikowana :)