poniedziałek, października 25, 2010

Rupert Isaacson "Opowieść ojca. Przez mongolskie stepy w poszukiwaniu cudu"

Piękna historia. Piękna, bo pełna miłości i bardzo szczera, choć trudna i wyczerpująca. Bardzo podobały mi się opisy Mongolii i jej tradycji. Wiele spostrzeżeń podzielam. Trochę mało zdjęć, jak na opowieść o podróży przez taki kraj, ale jest kilka, więc można zaspokoić ciekawość. Teraz chciałabym obejrzeć film nakręcony podczas wyprawy.

"Opowieść ojca. Przez mongolskie stepy w poszukiwaniu cudu" to prawdziwa historia o sile miłości. Gdy u kilkuletniego Rowana wykryto autyzm, jego ojciec Rupert - dziennikarz i autor książek podróżniczych - postanowił, że nie podda się bez walki. Długo próbował różnych form terapii, jednak bez skutku. Pewnego dnia przypadkiem odkrył, że jego syn nawiązuje wyjątkową więź ze zwierzętami. Wtedy postanowił zrealizować szalony plan - zabrać dziecko do krainy szamanów, nieskażonej przyrody i stad dzikich koni - Mongolii. A po powrocie opisał tę niezwykłą podróż.

Ocena: 5-

Brak komentarzy: