Książkę, z autografem autora, dostałam od Kamy na Gwiazdkę. Pod koniec XIX wieku, w prężnie rozwijającej się Łodzi giną dzieci, a kamienice rozpadają się jak domki z kart. Kto porywa dzieci? Gdzie je przetrzymuje? I czy kamienice mają z tym wszystkim coś wspólnego? Nad sprawą pracuje dwóch detektywów - stary Rosjanin Riepin i młody Polak Raczyński.
Plusem są opisy starej fabrykanckiej Łodzi (można się wspomóc filmem "Ziemia Obiecana" ;)), ciekawie przedstawione postacie, zwroty wartkiej akcji. Minus za lekko "naciągane" zakończenie. Pod względem geologicznym ;) i technologicznym.
Świetnie się czyta i polecam nie tylko wszystkim łodzianom.
Ocena: 5-

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz