niedziela, października 25, 2009

Ciepełko

Grzejemy w naszych piecach. Czynne mamy dwa, ale skupiamy się na tym w dużym pokoju. Z minuty na minutę po pokoju rozprzestrzenia się przyjemne ciepełko, które, co mnie zadziwia, utrzymuje się przez całą noc. Ognia co prawda nie widać, ale te ciepłe pomruki, które wydostają się zza żeliwnych drzwiczek, wprawiają w niesamowicie leniwy i pozytywny nastrój. Zima ma swoje dobre strony :)

Brak komentarzy: