
Po zakończeniu kariery piłkarskiej Swift został dziennikarzem News of the World. Dokładnie 53 lata temu, 6 lutego 1958 roku, wsiadał jako dziennikarz na pokład samolotu z całą drużyną Manchesteru United powracającą z Jugosławii ze swojego spotkania w europejskich pucharach. Samolot musiał lądować w Monachium, aby uzupełnić zapasy paliwa. Niestety, po próbie ponownego startu, maszyna rozbiła się i coś co dzisiaj znamy jako Munich Air Disaster stało się faktem. Dwudziestu z 44 pasażerów samolotu zginęło. Pomiędzy nimi byli tacy piłkarze Manchesteru United jak Roger Byrne, Duncan Edwards, Eddie Colman czy David Pegg. Wśród ofiar był również Frank Swift, który zmarł w drodze do szpitala.
Dzisiaj po 58 latach "fani" Manchesteru City, aby zakpić sobie z ich lokalnego rywala, przywołują dzień tragedii i z radością w sercu wypisują MUNICH na murach miasta, w tym na ścianach centrum treningowego MU - Carrington. A ja się zastanawiam, czy w całej ich miłości do swojego klubu nie zapomnieli, że wśród ofiar był również Frank Swift - legenda niebieskich.

Derby Machesteru - 12.02.2011r.
Nie będę rozpisywał na temat meczu. Manachester is red, yet again, i kropka. Będę rozpisywał się na temat bramki Rooneya. Nie, przepraszam, nie bramki. Wszystkie inne bramki świata nie zasługują, aby porównywać je do tego co zrobił Rooney w 80' minucie meczu. Ten scenariusz nie mógł napisać się przecież lepiej. Na Old Trafford przyjeżdża lokalny rywal. Derby. Ogląda to cały świat. Remis mocno nadwyręży nasze szanse na mistrzostwo, a w dodatku pomoże City. Prowadzimy 1:0, ale cholerny pech sprawia, że City wyrównuje. Jest 80' minuta. Czyżby tak to się miało zakończyć? Nie oczekuję finiszu jak dwa temu, kiedy Owen strzelił bramkę na 4:3 w 97' minucie meczu. Ale dostałem finisz o niebo lepszy.
To musiało się tak potoczyć. To musiał był Rooney, po wszystkich spekulacjach związanych z jego odejściem do City. To musiała być Przewrotka, po miesiącach grania bez formy. To musiało być w drugiej połowie przed trybuną zajmowaną przez kibiców City. To wszystko musiało się właśnie tak potoczyć.
Z resztą, szkoda słów. Ustawcie sobie na automatic replay i miłego wieczoru.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz