poniedziałek, lutego 28, 2011

Robert Makłowicz "Cafe Museum"

Książkę kupiłam Michałowi po wysłuchaniu kilku odcinków w Trójce. Makłowicz podróżuje po regionach, po których w czasach studenckich podróżował mój mąż (okres, który bardzo dobrze wspomina), a do tego pisze lekko i ciekawie.
Michałowi na pewno podobało się bardziej niż mnie.
Ja nie przeczytałam całej. Język faktycznie lekki, śmieszne anegdotki. Wszystko opatrzone rysunkami i ładnie wydane. Niestety trochę zmęczyło mnie skakanie po tematach i językowe wstawki, których nie rozumiałam.

Ocena: 3

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Makłowicz, nie Makłowski.