niedziela, grudnia 20, 2009

Przygotowania świąteczne

Trochę mnie wzięło.
Alutkowy pokój wymalowany, Michała pokój wymalowany i wytapetowany. Brakuje jeszcze kilku detali, ale pierwotny zamysł został wykonany. Czyli Ala przebywa w ciągu dnia u siebie, a Michał ma przyjemny kącik, w którym może sobie pobyć w pudełku "NIC" ;) (widzieliście ten skecz? Super jest!). Kiedy zniknęły wszystkie wałki, folie i taśmy papierowe, od razu zrobiło się przyjemniej, a wczoraj zrobiłam chrzan i wykonałam nawet kilka dekoracji świątecznych. Trochę zmotywowało mnie moje dziecko, które rozpakowało przyniesione z komórki pudło z bombkami i po prostu musiałam coś z nimi zrobić. Przy dziecku to jednak nie można się nudzić :)
Dom jest więc w 70% gotowy na Święta. Szkoda, że nie odbęda się one u nas, ale przynajmniej będzie nam miło, dopóki nie wyjedziemy na Sylwestra.

Na Wigilię przygotowuję (na własne życzenie, żeby nie było) makiełki i kapustę z grochem. A na wyjazd chciałabym zabrać pierniki, żeby umilały nam wieczory przy kalamburach. Do tego muszę wykonać kilka potraw dla Alutki, bo te typowo wigilijne są mało przyjazne dla małych brzuszków.

Najbardziej nie mogę się doczekać pierogów jedzonych z chrzanem i mamusinej kapusty z grochem. Te smaki to dla mnie święta. Mogłabym jeść tylko to. Prezenty też są super, ale zdecydowana większość to upominki zamówione, więc efekt niespodzianki został wyeliminowany.

Jeszcze popakować kilka ostatnich prezentów, ubrać choinkę, uprzednio ją kupiwszy i te 30% sprzątania, a w tym niestety znienawidzona kuchnia ... Dobrze, że mam swoich małych i dużych pomocników :)

Coś od wielbicieli Friendsów dla naszych czytelników

Brak komentarzy: