Oboje mamy już za sobą jakąś tam chorobę. Ja miałam sensacje żołądkowe i temperaturę (ale dzięki wspaniałej opiece Michasa wyzdrowiałam po jednej nocy), a Michł miał swoje przejścia z brzuchem. Wszystko już w porządku, ale wczoraj dla odmiany zjedliśmy "ameican style pizza".
Widzieliśmy 11 osób w samochodzie osobowym (!!)
Zrobiliśmy wczoraj zakupy. Mamy coś dla siebie i upominki dla Rodzinek. Ale to na pewno nie powstrzyma nas przed zakpami w Chinach :)
Wczoraj chodząc po mieście przechodziliśmy obok tutejszego klasztoru. Ruch, kolorowo, ludzie, samochody, policja. Zastanawiałam się, że może wtorek to może taka ichnia niedziela i dlatego tyle ludzi się do klasztoru pcha. Albo, że może to jakieś święto religijne.
Główną ulicą miasta jechał jakiś kordon aut dobrych, ładnych i "oznakowanych" przez samochody policyjne. Myśleliśmy, że to może prezydent.
A wieczorem w wiadomościach mówią, że Dalai Lama przyjechał do UB!! To on spowodował zamieszanie pod klasztorem.
Faktycznie, w miastach pełno billboardów z jego podobizną i życzeniami długiego życia. Ale skąd mogliśmy wiedzieć o co chodzi?
ten akurat jest po mongoslku i dotyczy chyba wystąpienia w jakimś programie ... albo programu o nim ...

Pierwszy raz miałem szasnę zobaczyć Dalaj Lamę rok temu w Indiach, ale wioska, w której był została odcięta od nas przez zarwany most. Tak, jak wtedy się nie udało, tak teraz nie mogłem tego przegapić. Dzisiaj o 11:30 zaczęło się przemówienie Dalaj Lamy na centralnym stadionie w Mongolii. To jest jego siódma wizyta w tym kraju i akurat wypadła, jak my tu byliśmy. Na stadionie nie było jakichś zatrważających tłumów, jak na papieżu. Nie wydawało się również, żeby dużo ludzi słuchało, co Dalaj Lama ma do powiedzenia. Mnie się bardzo podobało - siedzieliśmy blisko i było wyraźnie widać, jak dystyngowanie i z pasją przemawia. Szkoda, że nic nie rozumieliśmy, ale jak na pierwszy raz z Dalaj Lamą, dla mnie było bomba.
Michas na stadionie


ludzie na stadionie



a to już Dalaj Lama


już po. Z mnichami w tle

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz